• Wpisów:23
  • Średnio co: 31 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 18:50
  • Licznik odwiedzin:1 562 / 751 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Samemu ciężko powiedzieć... Ola utrzymuje kontakt ze mną... Troszczy się widać to... Ale to tylko stosunki koleżeńskie... Tak mi się wydaje... Nie wiem co mam robić... Ledwo uniknąłem 90 dni w psychiatryku... Juz sam nw jeszcze raz próbować... Czy cierpieć po cichutku... Plany to tatuaż, kolczyk i czarne włosy... Ola nie pozwala... Byćmoże mną manipuluje... Juz sam nie wiem... Wiem tylko, że uczucie napewno nie wygasło... Bynajmniej moje... A co do jej już sam.nie jestem w stanie stwierdzić...
 

 
Mama w ostatniej chwili zobaczyła, że coś ze mną nie tak... Szpital, płukanie, żołądka... Noc spędziłem na Łódzkim OIOM-ie a teraz toksykologia... Mam nadzieje,że nie wyjdę z tego cało... Mimo to, że chciałem oddać jej życie to dalej jestem dla niej nikim...
 

 
Kochani dziękuję wam za wsparcie, którego mi udzielaliście... Nadszedł ten moment o, którym wspominałem w wielu postach... Czas odejść z tego świata... Nie potrafię bez Oli żyć... Przykro mi
.. Nie chcę, żeby myślała, że to przez nią.
Chce wreszcie dać jej spokój i pozwolić żyć juz bezemnie... Jeden z użytkowników poradził mi "Skoro tak bardzo ją kochasz to pozwól jej odejść" sam odejdę z tego świata, żeby nie być juz dla niej ciężarem... Pisząc to zacząłem łykać tabletki... Mam nadzieje, że uda mi się umrzeć... Że nikt teraz nie wejdzie do mojego pokoju... Proszę Was moi kochani tylko o modlitwę za mnie... Wiem samobójcy nie idą do nieba...
  • awatar agnes21: ;(
  • awatar G.N.Luduk: Szkoda , że podjąłeś taką decyzje ;( . Pomodlę się i wierzę ,że pójdziesz do nieba :(
  • awatar Gość: Tez kogos stracilam Nie rob sobie nic zlego
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Nie potrafię żyć na przeciw Ciebie czy obok Ciebie moja najwspanialsza... Chce żyć tylko razem z Tobą... Nie potrafię być tylko twoim kolegą/przyjacielem/znajomym... Najgorsza sentencja świata brzmi "zostańmy przyjaciółmi"... Kochanie nie umiem nie myśleć o tobie, nie utrzymywać kontaktu itd. Przyjaciel-->Kolega-->Obojętny/Wróg... Strzałki to czas... Kontakt między nami będzie słabł i wykońcu zniknie, a razem z nim mój puls... Pozwól mi być twoim... Chłopakiem, mężczyzną, przyjacielem, słuchaczem, katarynką, , przytulanką, chusteczką do ocierania łez, podporą... Pozwól mi być twoim wszystkim... Tak bardzo Cię Kocham...

 

 
Cały dzień myślałem o mojej ukochanej... Nie mogłem przestać o niej myśleć... 0 skupienia prawie się pod samochód władowałem... Dzień w szkole spędziłem jak roślina... Nie żyłem... Ja tylko wegetowałem... Zmniejszona dawka leków odsłoniła tarczę farmakologicznego letargu, odsłaniając również mnie na ciosy zadawane z coraz większą siłą przez rzeczywistość... Jedyne co miałem w głowie to setki pytań:
"Gdzie Ona jest ?"
"W co jest ubrana ?"
"Czy w tym momencie uśmiecha się tak pięknie ?"
"Jak się teraz czuję ?"
"Może myśli o mnie w tym momencie ?"
Cały dzień spędziłem na myśleniu o tobie Aleksandro...
 

 
Leżę w łóżku i słucham muzyki... Obok mnie puste miejsce na, które chcę żebyś wróciła... Nie wiem czy Pezet wcześniej wiedział co bd czuł i napisał o tym piosenkę... Czy to jakiś dziwny zbieg okoliczności... "Tak bardzo byłaś mi potrzebna, tak bardzo chciałem być, potrzebny Ci, niezbędny jak ty mi do dziś"... "Tak mocno byłem pewny, czekałem kiedy powiesz mi, że jesteś dla mnie, jesteś ze mną, że ja i ty... To coś co jest napewno,że jest naprawdę,że to co było wciąż jest i wciąż jest ważne". Słowo w słowo to czuję... Kontakt się znów powoli urywa... Wiem, że dokładnie tego chcesz... Będę czekał... Zgodnie z obrazkiem... Chodź w trzecim przypadku to chyba już nie długo... Aczkolwiek obietnicy dotrzymam...

  • awatar DarkShadow33: @agnes21: Też mam taką nadzieję...
  • awatar agnes21: Przeczytałam wszystkie Twoje wpisy, popłakałam się... Widać jak bardzo Ci zależy, mam nadzieje, że ona to zrozumie i wszystko wam się ułoży
  • awatar DarkShadow33: @Gdzie jesteś ? Tęsknie .: Dziękuję... Tak krzyczy moje serce....
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Codziennie udaje przed tobą, że wszystko jest w porządku... Tylko dlatego, żebyś odebrała/odpisała... Cierpię tylko po to, żeby się od ciebie nie oddalić... Ograniczenie leków pokazało mi jeszcze dobitniej jak wielkim uczuciem Cię darze... Sztuczny uśmiech wymalowany na mojej twarzy, to tylko złudzenie... Wiem,że nie mogę się juz wypłakać w twoich ramionach... Nie mogę wtulić się w ciebie ze łzami w oczach...
  • awatar Remote Viewer: Chyba pokonałam... Bojąc się czyjejś obecności bardziej niż samotności. Wybacz spam, nie ogarniam systemu odpowiedzi na pingerze.
  • awatar Daily Feelings: Do moich rodzicow sasiadka sie ciagle wtraca, a mama szalu dostaje i rodzice sie ciagle kloca, bo wiesz, serca nie widac, ale to, co robi sie, widac... i wydaje sie, ze to w sercu terz jest; mama nie cierpi , jak on gada z s@siadka, a on lubi. :-(
  • awatar DarkShadow33: @Remote Viewer: Czasami... A nie bez przerwy...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Czuje się coraz gorzej... Żyje tylko od tabletki do tabletki... W czasie pomiędzy czuje się jakby ktoś mnie torturował... Dziś na zmianę patrzyłem na jej zdjęcia, płakakałem i uderzałem w worek w, którym widziałem samego siebie... Nienawidzę samego siebie... Za to, że do tego dopuściłem... Serce mi pęka..
 

 
Zgodnie z radą, staram się ograniczać leki... Cierpię coraz bardziej... Kto by pomyślał... Facet kojarzony z Mma, postawny i wyszczekany po ograniczeniu tabletek jest nie do życia... Wyje... Cały dzisiejszy dzień przepłakałem... Wspomnienia tych cudownych chwil przedzierają się przez skorupę farmakologii... Przychodzą coraz trudniejsze momenty... Serce mówi zabij się... Wystarczająco się już na tym łez padole wycierpiałeś... Czas już odejść ona chce spokoju... Rozum z rozsądkiem przekrzykują się na wzajem... Pomyśl o niej... Co będzie z nią... Zrujnujesz wszystko... Potrzebuje jej jak tlenu... Bez niej się duszę na tym świecie... Czuje jak pętla rzeczywistości zaciska mi się na szyi... Dobrze,że tego nie widzisz, nie dostrzegasz... Łatwiej ci będzie wymazać mnie z pamięci...


 

 
Znajomi starają się przetłumaczyć "może nie była Ciebie warta", "znajdziesz sobie lepszą"...
A żaden kurwa z nich nie pomyśli czemu z nią spędziłem tyle czasu... Żaden skurwiel nie zapyta co czułem do niej i jak wielkim uczuciem Ją darzyłem, że teraz bez niej czuje się zagubiony jak dziecko we mgle... Nie potrafię odnaleźć się na tym świecie bez niej... To ona prowadziła za rękę to dziecko przez mgłę...
 

 
Najdroższa Oleńko
W pierwszych słowach mojego listu chciałbym przeprosić... Za to, że wszystko zniszczyłem...
Najwspanialsze dwa lata mojego życia to od momentu kiedy Cię poznałem do dziś.. Wypełniłaś moje serce miłością po brzegi. Kocham Cię ponad wszystko co na tym świecie istnieje..
Pamiętam wszystko jak dziś. Byłaś jedyną pierwszoklasistką na,którą zwróciłem uwagę we wrześniu 2012 roku... Około marca zaczepiłaś mnie na Facebooku... I tak wszystko się zaczęło... Twoja przyjaciółka starała się zrobić wszystko, żebyśmy się do siebie nie zbliżyli... Mimo wszystko ciągnęło nas ku sobie...Twoi rodzice mnie nie znali... Bali się wtedy o ciebie tak jak ja teraz... Spotykaliśmy się potajemnie... Było cudownie. Pamiętam ten wiadukt, las itd... Następnie przyszło rozstanie... Wtedy poraz pierwszy zawaliłem... Urwał nam się kontakt z mojego powodu... Tak przyszedł Grudzień... Cholernie mi Ciebie brakowało... Walczyłem o ciebie... Dostałem szansę... Chodź byłaś z innym wiedziałaś, że tylko mnie kochasz i tylko ze mną chcesz być... 22.12.2013r.
Magiczna data wtedy powiedziałaś "Skoro nie mogę żyć bez ciebie to chcę z tobą". Od tamtej pory "oficjalnie" byliśmy parą... 06.01.2014r. wiadukt u Ciebie. Spotkaliśmy się. Nie odbierałaś telefonów od rodziców... Przyszli po nas Nigdy tego nie zapomnę. Wtedy pierwszy raz zagościłem w Twoim domu. Twój były się odgrażał mi i Tobie... Przetrwaliśmy to RAZEM. Od tamtej pory wiedziałem, że już dla mnie nie liczy się. "ja" najważniejsze było "my". Spędziłem cudowne chwile z tobą. W twoim pokoju zostawiłem miliony wspomnień...
Pamiętam twoje łzy, śmiech,to jak się przytulałaś, całowałaś, jak mówiłaś "Kocham cię Rafuś", jak coś.nie wychodziło i jak było wspaniale,gdy wszystko się udawało... Zawsze mi było z Tobą cudownie. Pamiętasz... Potem jakoś była ta akcja z tabletem... Jedna z najtrudniejszych chwil w naszym związku
związku... Zresztą sama wiesz... Mimo tego, że miałem niecałe 17 lat zachowałem się jak prawdziwy facet. Tak mi mówiłaś... Za bardzo Cię kocham żebym mógł wtedy odpuścić... Tak ciężką próbę przetrwaliśmy RAZEM.
Dalej przez bardzo długi okres było cudownie... Walentynki.. Zawaliłem pojechałem na cholerną dyskotekę zamiast być z tobą... Do końca życia sobie tego nie wybacze. Cholernie cie zraniłem... RAZEM daliśmy rade tej sytuacji... Przed wakacjami zrobiłem jedno z największych głupstw... Zrobiłem to... Mimo wszystko wybaczyłaś mi to,że złamałem zakaz i dotknełem się tego gówna... RAZEM przetrwaliśmy ten sztorm... Nadeszły wakacje... Twój Rafik chciał być odpowiedzialny. Zdawałem sobie sprawę, że idziesz do szkoły z internatem i nie chciałem, żeby nas. to podzieliło... "Zrobię na prawko i będę na każde jej zawołanie" pomyślałem. Pracowałem na budowie po 10h dziennie... Po powrocie usypiałem na stojąco... Kontakt się urywał... Z mojej winy to wszystko... Znów zawaliłem... Sobota. Dzwoniłem kilka razy nie odbierałaś... Gdy odebrałaś byłaś zdenerwowana... Nie chciałem psuć już Ci dnia
dnia... Pojechałem ze znajomymi na zalew... Ty czekałaś... Znowu spierdoliłem... Wypadek w pracy... Szpital i twoje słowa "masz być najlepszym chłopakiem pod słońcem" Starałem się... Mimo to wszystko się posypało... Tyle RAZEM przeszliśmy i daliśmy radę... Czemu nie postaramy się przejść i przez to... Kochanie ja czekam na ciebie tak jak obiecałem dając ci dwie plastikowe róże... Dopóki pierwsza z nich nie uschnie będę czekał na ciebie z otwartymi ramionami... Dopóki druga nie uschnie... Będę cię kochał... Dalej mam Nadzieje, że wszystko się ułoży... że dasz mi jeszcze szansę... że dalej będę mógł być twoim szczęściem...
Śnieżynko nie potrafię bez Ciebie żyć... A zabijając się zniszczyłbym ci życie... Powiedz mi Skarbie co mam zrobić żebym mógł być Twoim mężczyzną...???
To już koniec mojego listu... Boje się,że nie wytrzymam bez ciebie i się zabije rujnujac ci życie...
Boli mnie, że nie mogę już być Twój a ty moja...
Wylałem litry łez pisząc ten list do ciebie... Lecą kolejne... Bo wiem,że go nigdy nie przeczytasz i na zawsze będę już Ci obojętny...

Na zawsze Twój
Rafuś
 

 
Postanowiłem będę walczył dopóki starczy sił... Jeśli już nie będzie innego wyjścia żeby być z tobą i będziesz chciała, żebym dał spokój... Zabiję się... Tylko w ten sposób będę mógł się wystarczająco oddalić... Popełnie samobójstwo i zostane twoim... Aniołem Stróżem...
  • awatar małablondynax3: Wiesz, że to niczego nie rozwiąże, a tylko pogorszy sytuację. Zranisz ją tym tak bardzo, że może pomyśleć o tym samym, a tego byś raczej nie chciał..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Pamiętam... Mówiliśmy oboje :
"Nigdy cię nie zostawię"
"Jesteś Moim szczęściem"
"Kocham cię i nigdy nie zostawię"
"Nie potrafię bez ciebie żyć"
Wierzysz w to jeszcze... Czy to tylko puste słowa...
Ja będę wierzył do ostatniego tchu...

 

 
Byłem dzisiaj u niej... Był Arek... Ciężko miałem się ogarnąć... Wszyscy radzą, aby dać spokój na jakiś czas pozwolić zatesknić... Mogłem go pobić.. Wyżyć się i obwiniać go, ale straciłbym Ole... Dzień w, którym serce biło jeszcze mocniej dla niej... W obecności jego... Chcieli zostać sami,żeby się pożegnać... Ola nie chciała robić tego na moich oczach... Co do cholery oni chcieli zrobić... Moja słodka zapewnia,że nic między nimi nie ma... Staram jej się wierzyć... Podobno wiara czyni cuda Mam nadzieję,że koło się zatoczy... Nie całkowicie i stanie w odpowiednim miejscu na wieki...

 

 
Cholernie boli to,że nie chce juz ze mną być... Czekam z nadzieją(nadzieja matką głupich,ale jednak czekam), że Oluś moja kochana uczyni kiedyś coś takiego i jak za dawnych czasów uniosę się trzy metry ponad niebo...
 

 
Jeden z powodów rozpadu mojego związku z najwspanialszą... Byłem straszliwie zazdrosny o jej przyjaciela... Bałem się, że może on zrobić krzywdę mojej malutkiej, słodziutkiej dziewczynce... Moja cudowna stała za nim murem... Napisał jej kiedyś, że skoro myślę, że jest coś między nimi i jestem tak zazdrosny to nie zasługuje na nią... Pewnie jego zdanie miało wpływ na rozpad tego co było między mną, a kobietą bez której nie potrafię żyć... Ale nie mam mu tego za złe... Nie on zawalił tylko ja...
 

 
Leki... Które mają mi pomóc są już jednymi z najslilnieszych na rynku... Dawkuje je sobie sam bo to co mi kazał brać lekarz działa na max 6 godzin a doba ma 24h...
Dawki:
1. Dawka na wyleczenie z depresji
2. Dawka na chwilowe zapomnienie o miłości

Z dnia na dzień żyję tylko tą drugą...

 

 
Na moim blogu będę opisywał to co czuje po tym jak straciłem najwspanialszą osobę w moim życiu... Zaniedbywałem moją najwspanialszą Oleńke... I po prawie dwóch latach związku wszystko się posypało... Tylko i wyłącznie z mojej winy... Nie potrafię przestać jej kochać...
Biorę leki, które mają mi niby pomóc przejść przez to... I czekam może nabierze dystansu do tego, zmądrzeje i będzie chciała wrócić
... Ale chyba jednak już nic nie znacze...